Jeszcze nie umarłem!
Dawno nic nie pisałem na Joggerze, ale nie oznacza to, że umarłem ;) Po prostu ostatnio dużo się działo(dzieje) w moim życiu i nie miałem na nic czasu. Dopiero teraz zaczynam wszystko układać i organizować sobie czas :P
A co się dzieje?
Dostałem pracę w o2.pl jako programista interfejsu użytkownika. Praca jest fajna, ludzie sympatyczni, więc mam nadzieję, że zostanę(jeszcze niecały miesiąc próby :P). Rozpoczęcie mojej pracy wiązało się z przeprowadzką do Warszawy. Stolica mi się podoba, trochę przez ten miesiąc już jej zwiedziłem i powoli zaczynam się orientować w terenie :D Mieszkam we Włoszech(a dokładniej ul. 1 Sierpnia), także gdyby ktoś miał ochotę wieczorem wyskoczyć na piwko - jestem chętny :)
...
Kończę studia w Ostrawie, co wiąże się z częstymi wyjazdami na weekend do Czech. Miałem 7 przedmiotów do zaliczenia(na dzień dzisiejszy mam zaliczone 2). W ten piątek chciałbym zaliczyć kolejne 3, także zostałyby mi jeszcze tylko 2(Database systems, Strategic management support system tools) :)
Aktualnie myślę nad zmianą szablonu dla Joggera i napisaniem kilku ciekawych artykułów, które powstały w mojej głowie podczas rozwiązywania problemów w pracy :)
Informacja dla mikrocelebrytów - co porabiam można śledzić w 3 różnych serwisach(mikro/mini blogach):
- pinger.pl
- blip.pl
- twitter.com
PS. Coraz częściej myślę o powrocie do twittera... :)
Taki biurowiec a po drugiej stronie ronda jest Microsoft? To ja tam często przyjeżdżam, do klienta :)
A nie powinno być „we Włochach” (bo „we Włoszech” to znaczy „w Italii”)?
Właściwie to jest obok Microsoftu(taki trochę zielony budynek :P).
Też się nad tym zastanawiałem i nadal nie wiem jak jest poprawnie – we Włoszech, czy we Włochach? :P Chyba trzeba napisać do Miodka :)