Bardzo spodobała mi się akcja 21pazdziernika.pl. Jest rzeczowa, przyjemna(mam dość reklamówek różnych partii politycznych, także jest to ciekawa odskocznia), pomysłowa(w szczególności spot nr. 3) i zachęca do udziału. Także zachęcam wszystkich i każdego z osobna do pójścia na wybory oraz do propagowania tej akcji.
Pamiętaj: Na wyborach twój głos nigdy nie jest jeden.
Ten wpis na tym blogu miał pojawić się jakiś miesiąc temu, ale z braku czasu przedstawię go teraz.
Jakiś czas temu szukając ogłoszeń dot. pracy znalazłem bardzo ciekawe ogłoszenie na jednym z większych portali związanych z pracą IT. Oferta mnie zaciekawiła i dość szybko złożyłem aplikację do pracodawcy. Nadmienię, że oferta dotyczyła również pracy zdalnej, co mi - studentowi jak najbardziej odpowiadało. Tak zaczęła się moja "przygoda" z firmą Limcore z Krakowa. Na początku było ok. Udało mi się wykonać szkielet główny do dość znacznego międzynarodowego portalu społecznościowego dla studentów. Nauczyłem się pracować z systemem SVN a także kilku innych rzeczy. Co prawda na samym początku w zamian za pracę miałem dostać listy referencyjne. Trochę później, okazało się, że pracy jest tyle, że starczy przynajmniej dla 2 i więcej osób. Umówiliśmy się z moim pracodawcą, że za określoną część pracy dostanę wynagrodzenie(ile tego zostawię dla siebie). Otrzymałem umowę o zachowaniu tajemnicy, etc. i ową umowę, już podpisaną miałem odesłać. Tak też zrobiłem, jednak moja umowa "nie" dotarła do miejsca docelowego(czyt. firmy Limcore). Licząc na to, że pracodawca okaże się być uczciwy i wypłaci mi moje wynagrodzenie za trud prac nadal pracowałem(bez umowy). Kiedy po zakończonej pracy - zleceniu chciałem dokończyć i sfinalizować wszelkie kwestie prawne(papierkowe), wysłałem ponownie umowę(list polecony, priorytet, z potwierdzeniem odbioru) do firmy Limcore. Umowa znowu nie dotarła(czy to nie dziwne?). Pracodawca przestał odpowiadać na maile, wiadomości na jabberze, nie odbierał telefonów. Firma ta "stara się" stworzyć okazję do zatrudnienia studentów, jednakże wykorzystuje ich maksymalnie, aby po skończonej pracy zrobić ich w balona!!! Ostrzegam wszystkich, którzy być może w przyszłości będą mieć kontakt z firmą Limcore, aby nie dali się oszukać, tak jak ja. Tak, tak... Limcore to oszuści!!!
Bez szacunku dla tej firmy
Błażej Gruszka
PS. Nie jestem pracownikiem idealnym, ale jednak jakiś obustronny szacunek się należy. Tego postu by nie było gdybym otrzymał ze strony Limcore jakąkolwiek chęć kontaktu i dogadania się. Liczę na to, że trochę zepsuję im wizerunek.
Jeszcze tylko dziś, jutro i we wtorek do pracy :) Wolne od 23 grudnia do 3 stycznia :D Cieszę się, bo w końcu zobaczę się z rodzinką - nie widziałem już ich prawie 2 miesiące...