Lifehacking – hakujemy kibelek

Pewnie nie raz każdemu facetowi zdarzyło się, że musiał iść za potrzebą się „odlać” i w tym momencie czasami powstawał pewien problem. Każdy kulturalny mężczyzna podnosi klapkę od kibelka do góry, ale co jeśli ona nie zostaje na swoim miejscu, tylko opada? Nie jest to sytuacja wygodna! Trzeba sobie z tym poradzić 🙂

W dzisiejszym kursie lifehackingu potrzebować będziemy dokładnie jednego spinacza(najlepiej trójkątnego).

Pierwsze co robimy to prostujemy nasz spinacz tak, że otrzymujemy prosty drucik 🙂

W następnym kroku bierzemy ten drucik i idziemy do kibelka. Przykładamy do dwóch desek(podniesionych do góry) i zaginamy drucik z jednej i drugiej strony. No i to tyle! Klapka od kibelka już nam nie będzie opadać.

„Urządzenie” można to zabierać ze sobą, ponieważ bez problemu zmieści się w każdym portfelu 🙂 Enjoy!

13 thoughts on “Lifehacking – hakujemy kibelek

  1. Sikanie na siedząco lub do zlewu…

    …czyli użytkowników forum problemy (nie)codzienne. Nie wiem jak wy, ale ja nie jestem w stanie przeczytać tego wątku bez ciągłego parskania śmiechem tudzież innych przejawów wybitnie udanego nastroju.

    Albo ja mam spaczone poczucie humoru[…]

  2. a co jeśli kąt nachylenia obydwu desek jest zbyt mały, i nawet połączenie tych desek powoduje spadanie obydwu, ha? 😀

  3. To jest brzydki hack. Nie wiem jaką masz wersję kibelka, ale u mnie da się wyregulować kąt nachylenia klap w pozycji „otwarte” przez przesunięcie zawiasów lub takie ich skręcenie, żeby opór był na tyle duży, aby nie pozwalał samoistnie zamknąć się klapie.
    ;]

  4. @mateyko: nie myślałem jeszcze nad tym 😀

    @Livio: ja też nie lubię takich kibelków

    @q84_fH: niestety u mnie nie da się regulować nachylenia, zawiasów, etc.

    @Kasia: w tym koszyczku są jakieś kamyczki i kwiatki zasuszone 😛

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *